Film odtworzy się po reklamie

Nowy
Umieść na stronie
91 wyświetleń
0
Przesłany 04.30.2018 zgłoś naruszenie
Miałem pokaz filmów dla dzieci, gdy zadzwonił telefon. Myślałem ,że pytają o Mikiego , ale po chwili zorientowałem się, że chodzi o innego rannego wilka. Zwierze leżało przy ruchliwej trasie , pewnie od wielu godzin. Szybka organizacja pomocy. Dzięki Mikiemu wiedziałem co robić i gdzie dzwonić. Muszę tu bardzo podziękować Panu weterynarzowi. Proszę wyślijcie mu jakieś podziękowanie . Zazwyczaj lekarze weterynarii boją się wilków, bo to groźne zwierze, bo chronione. Gdy dojechałem na miejsce wilk był zbadany , podłączony do kroplówki , czekał w klatce w ciepłym pomieszczeniu. I to wszystko szybko i sprawnie z koordynacją telefoniczną. Po pięciu minutach miałem już wilka w samochodzie i jechałem do leśnictwa Napromek. Jest to ośrodek rehabilitacji zwierząt przystosowany dla wilków. Właśnie tam trafił Miki . Chciałem dodać ,że MIki jest w super formie. Można już teraz z pełną odpowiedzialnością powiedzieć , że został uratowany ! Wracając do Basiora , bo jest to ogromny wilk jeszcze bez imienia ! Przy nim Miki wydaje się wyrośniętym szczeniakiem choć ma 4 lata. W czasie jazdy zatrzymywałem się i sprawdzałem jego stan. Wyraźnie się poprawiał , a kontakt wzrokowy był niesamowity. Klatka był tuż za siedzeniem i w pewnej chwili zobaczyłem w lusterku tuż za mną ogromną głowę i te niesamowite oczy. Wilk wstawał na przednie łapy. Dojechałem na miejsce . Był już problem z miejscem i trzeba było ,,Nowego” umieścić w zagrodzie wilczycy z Białegostoku , a wilczycę w łączniku. Po wniesieniu na górę wilk otrzymał antidotum na środek uspokajający i antybiotyk . Zmykaliśmy z woliery szybciutko. Następne dni pokażą czy wilk przeżyje. Miki był w dużo gorszym stanie , a teraz jest okazem siły i zdrowia. Zdemolował wolierę nie bacząc na pastuch elektryczny. Już teraz widać ,że jeden ośrodek w Polsce dla rannych wilków to stanowczo za mało. Trzeba też docenić pracę tamtejszych leśników , którzy prowadzą sierociniec dla zwierząt. To na ich barki spada codzienna praca z wilkami.
KOMENTARZE